Zupa krem z dyni i batatów + KONKURS

Dziś mam dla Was jesienną zupę z dyni, z batatami i lubczykiem. Wykonanie jest bardzo proste, a smak naprawdę warty tych 30 minut spędzonych w kuchni. 🙂 A pod przepisem znajdziecie kilka słów ode mnie na temat noża, który przy okazji tej zupy dokładnie przetestowałam. Jest też konkurs. 😉

Składniki:

1 dynia hokkaido,
3-4 średnie bataty,
1 duża marchewka,
1 łyżka suszonego lubczyku,
1 litr bulionu warzywnego,
sól, pieprz do smaku.

Dynię, marchewkę i bataty obieramy, kroimy w dużą kostkę.

Bulion zagotowujemy, dodajemy warzywa i gotujemy aż będą miękkie (u mnie było to 15 minut). Gdy warzywa zmiękną, zdejmujemy garnek z ognia i chwilę studzimy. Zupę blendujemy na gładki krem, dodajemy lubczyk i opcjonalnie sól oraz pieprz do smaku.

Smacznego! 🙂

Nóż do zadań specjalnych

Uwielbiam warzywne zupy, sałatki, czy warzywa pieczone w piekarniku. A w swojej kuchni mam całą gamę noży (najczęściej dużych i solidnych). Tym razem sięgnęłam po znacznie mniejszy nożyk do warzyw Zwilling Gourmet. I powiem Wam, że początkowo byłam bardzo sceptyczna: jestem przyzwyczajona do dużych szerokich ostrzy, a przy obieraniu warzyw korzystam z obieraczki. Do tego zestawiłam to maleństwo z ceną 99 zł, która nie należy do najniższych i może zniechęcać. Testowałam ten nóż dwa tygodnie zanim zdecydowałam się Wam o nim napisać: kroiłam, obierałam i…już go nie oddam. 🙂 Naprawdę solidna robota – bardzo dobrze leży w dłoni, jest bardzo ostry (mój palec poświadczyłby, gdyby mógł mówić) i świetnie się nim manewruje. Poradził sobie doskonale m.in. z batatami i dynią do tej zupy. 

KONKURS

 

Zwycięzca konkursu: Mateusz Czajkowski

Gratuluję!

 

Wszystkim Wam bardzo dziękuję za niesamowite odpowiedzi – Wasza kreatywność mnie bardzo zaskoczyła, dlatego już myślę nad kolejnym konkursem. 😉

______________________________________________________________________________________

Mnie nóż do obierania warzyw Zwilling Gourmet absolutnie zachwycił. 🙂 Ciekawa jestem Waszej opinii, dlatego mam konkurs, w którym do wygrania jest właśnie taki zwinny nożyk.

Zadanie konkursowe: w komentarzu pod tym postem (na blogu, nie na Facebooku) napisz, jakie warzywo króluje w Twojej kuchni i dlaczego.

Proste? A więc do dzieła. 🙂

Konkurs trwa do 9 listopada 2017 r., do godz. 23:59. Wyniki ogłoszę w tym wpisie do 11 listopada. 🙂

Szczegółowy regulamin znajduje się tutaj ——> KLIK

 

P.S. Komentarze są moderowane – postaram się akceptować je na bieżąco, jednak nie martwcie się, jeśli zajmie to 1-2 dni. Jeśli dodaliście komentarz poprawnie, na pewno pojawi się pod wpisem. 🙂 Pamiętajcie, żeby dodając komentarz, podać swoje imię i nazwisko oraz adres mailowy.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

20 uwag do wpisu “Zupa krem z dyni i batatów + KONKURS

  1. W mojej kuchni największą królową jest dynia. Dynia jest jak kobieta, zmienna i stała w swych możliwościach ;)Zupełnie jak ja 🙂 Zmienia się w pasty na kanapki i przeciery dżemowe jak i również miksuję ją na zupy krem.
    Wieczorami szczególnie na kolacje w wersji stałej pokrojonej w różne konfiguracje i kształty zapiekam na frytki i czasem duszę w winie z przyprawami w naczyniu żaroodpornym.
    Uwielbiam też na nią patrzeć szczególnie w listopadowe pochmurne wieczory na jej przeróżne wersje, kształty i kolory ❤

  2. U mnie króluje cukinia. Uwielbiam ją
    za to, że jest taka uniwersalna.
    Robię z niej : frytki, zastępuje kapustę w wegańskim bigosie, jest kapustą kiszoną, zastępuje ziemniaki w plackach , robię z niej mielone i pasztet 🙂
    Jest po prostu najlepsza dla mnie 🙂
    Pozdrawiam 🦄

  3. U mnie króluje marchewka.Robię z niej różne surówki, pyszne ciasto marchewkowe,soki dla mojej córki,chrupię na surowo i dodaję oczywiście do zup.Pozdrawiam.

  4. Mała, krótka, ale zdecydowanie łatwa zagadka!
    Każdy go używa, króluje w kuchni obrzartuska i niejadka,
    podkreśla smak prawie każdej mojej potrawy,
    bez niego nie ma w mojej kuchni zabawy!
    Jest on bardzo, bardzo, mega aromatyczny,
    warzywo to ma u mnie status krytyczny!
    Jeśli go w mojej kuchni brakuje,
    to nic już tak dobrze nie smakuje!
    Co to takiego? Czosnek – warzywko wspaniałe,
    co zastosowanie w kuchni ma niemałe!

  5. Krwawe klimaty mnie chyba bardzo lubią, bo uwielbiam, gdy kuchnia jest cała zabryzgana czerwoną mazią, a na dłoniach przez kilka dni widać ślady mokrej roboty. Efektem tej roboty może być Brownie, koktajl (prawie jak Krwawa Mary), frytki albo przepyszna sałatka. Choć niektórzy z tym warzywem kojarzą jedynie Wielkanoc i dodają do niego chrzanu, ja mogłabym go jeść cały rok, kosztem innych warzyw. Chyba już wszyscy wiedzą, że nie rozstaję się z burakiem, choć niektórzy chętnie wyzwaliby go od… Buraków 😉

  6. Kocham dynie… bo są takie dyniowate… piękne, dekoracyjne, wielofunkcyjne. Rozgrzewający, aromatyczny krem z dyni posypany podprażonymi pestkami. Wilgotne, przepyszne ciasto z dyni, idealne do popołudniowej herbatki. A nawet pierożki z nadzieniem dyniowym- mój ostatni eksperyment kulinarny. Kocham jesień właśnie za dynie. A mój ogród jest pełny tych uniwersalnych warzyw, najróżniejszych odmian – żniwa dyniowe w tym roku mam na bogato. Sezon dyniowy zakończyłam pełnym sukcesem – zebrałam 11 bardzo dorodnych dyń. Było już ciasto, placki, a w spiżarni stoi 20 słoiczków dyni w zalewie.
    Przy okazji może komuś spodoba się mój przepis na zupę krem z dyni. Pyszna, sycąca, rozgrzewająca i występująca w tysiącu odmian, dzięki różnym dodatkom. Zupa krem z dyni króluje – minimum raz na dwa tygodnie jest serwowana w kuchni by Agnieszka. Teraz mam fazę na przepyszny krem z mleczkiem kokosowym i imbirem. Smakuje bosko, nawet moje Tadki-niejadki są zachwycone, a jego przygotowanie przy użyciu blendera jest banalnie proste i nawet takiemu beztalenciu kulinarnemu jak ja zawsze wychodzi. Oto i sam przepis: (może trochę chaotycznie, ale ja jestem zwana w rodzinie nie Perfekcyjna Pani Domu, ale Pani Chaos)… No wiec składniki: ok. 800 gram obranej dyni, 4 ziemniaki (też obrane dla ścisłości;), czosnek (może być dużo jak ktoś lubi – ja lubię i daję 4 ząbki… taki brak empatii w stosunku do otoczenia ;), 3 łyżki masełka, 3 łyżki oleju rzepakowego (ew. oliwa), puszka mleczka kokosowego, kawałek imbiru, woda, sól, pieprz. Wykonanie: dynię i ziemniaki pokroić w kostkę. Może zrobić to mąż. Imbir obrać ze skórki i posiekać drobniutko. To też może wykonać mąż. Do garnka wrzucić to co pokroiliśmy, posiekaliśmy. Tylko wcześniej umieścić tam masło i olej i podgrzać. Podsmażyć składniki, a potem zalać wodą i ugotować, żeby dynia i ziemniaki były miękkie. A potem tylko zmiksować, dodać mleczko kokosowe, doprawić i znowu zagotować. Można udekorować później na talerzach ziołami, np. posiekaną kolendrą. Banalnie proste, genialnie smaczne. Bon appetit!

  7. Okrągłe, podłużne, duże i małe
    A co najważniejsze jako produkt wytrzymałe
    W mojej kuchni czerwone buraki korzenie zapuściły
    A swym smakiem na talerzu pozytywnie zaskoczyły
    Upieczone w piecu i starte na tarce
    Robią na domownikach wrażenie totalne
    Dodaję je także do czekoladowych babeczek,
    Które smakują niczym słodki cukiereczek
    Moja mama długo z anemią walczyła
    Ale przez sok z buraka szybko się jej pozbyła
    Buraki o każdej porze roku są dostępne
    I dlatego w kuchni sięgam po nie chętnie

  8. W mojej kuchni królują ziemniaki. Z racji tego, że mój synek uwielbia frytki to często mu je robię-na oleju świeżym i z dodatkami zdrowymi (np. jakaś sałatka). Do tego robię dużo sałatek z ziemniakami oraz dodaje ziemniaczki do zup. Ostatnio zrobiłam nawet gofry ziemniaczane. Teraz myślę o czymś słodkim ziemniaczanym. A ponieważ moje dziecko kocha ziemniaczki to ja kocham mu je podawać na różne sposoby.

  9. Cukinia. I właściwie nie wiem czemu. Lubię jej smak, wygląd i sposób uprawy. Lubię co roku w okresie później jesieni zostawiać jedną, najlepszą i najbardziej dorodną cukinię, później wygrzebywać z niej nasiona, suszyć na szarej gazecie na resztkach jesiennego słońca, chować do papierowej torebki. Na wiosnę, każde nasionko wsadzać do ziemi. Czekać, aż wyrośnie, wybierać najsilniejsze i najładniejsze sadzonki. Przesadzać, podlewać, nawozić. Lubię czekać, choć zawsze się to dłuży. Widzieć kwiaty, później te małe owoce i w końcu zrywać. Te wielkie, dorodne. Zielone i żółte. Całą jesień ją jeść. Placki, nadziewane łódki i najlepsze kotlety. Jak za dziecka w złocistej panierce, z ziemniakami z jesiennego ogniska i kwaśną mizerią. Lubię całą tą otoczkę cukinii. Jej tradycję, jej aromat, wspomnienia z nią związane.

  10. Kocham całym swoim sercem niepozorną cukinię – ona króluje w mojej kuchni! To warzywo budziło we mnie kiedyś wstręt, choć sama nie wiem czemu – może dlatego, że było warzywem 😉 Kiedy jednak dorosłam, doceniłam jego wartość. W kuchni mogę je dodać do wszystkiego, niezależnie od tego czy robię mięso, makaron, ryż, czy zapiekankę. Jest też dobrą bazą do zapiekania w niej farszu. Także z niej mogę zrobić warzywny… makaron! Cukiniowe tagliatelle smakuje wybornie! Cukinia w mojej kuchni króluje także w wypiekach – jej delikatny smak i niezwykła tekstura idealnie nadają się do ciast. Ona ma pierwszeństwo w moim menu, bo jest lekkostrawna i zawiera ważne witaminy oraz mikroskładniki. Plusuje w moich oczach także za fakt, iż jest lekkostrawna i specjaliści polecają ją jako dodatek do posiłku już dla półrocznych dzieci!
    Moja królowa – Cukinia.

    Pozdrawiam,
    Anna Kietzman
    galaszewska.a@gmail.com

  11. Marchew. Przyrzadzana na różne sposoby zawsze smakuje inaczej i zawsze zachwyca czy to krem z marchwi czy surowa czy upieczona w piekarniku ❤

  12. Nie wyobrażam sobie życia bez pomidorów. Kupujemy je na kilogramy 🙂 Przyrządzamy wspólnie z tego warzywa różne pyszności: zupy, sałatki, jako dodatek do kanapek. Albo po prostu pomidory z cebulką 🙂 Na śniadanie często przyrządzamy jajecznicę z pomidorami 🙂 Mąż często robi przecier pomidorowy, dodajemy je do pizzy, faszerujemy fetą i zapiekamy, często łączymy ją soczewicą 🙂 A suszonymi pomidorami często posypujemy zupy – kremy, lub dodajemy do bułeczek 🙂

  13. W mojej kuchni królują kapusty: biała, włoska, czerwona, pekińska. Nie może ich zabraknąć żadnego dnia. Przygotowuję je na różne sposoby jako sałatki, surówki, gotowane zasmażane, bigos z mięsem i kiełbasą a nawet dodaję do mięsa mielonego, robię też jako risotto z ryżem. Cała moja rodzina uwielbia kapustę w każdej postaci. Obowiązkowo na zimę kiszę beczkę kapusty, która starcza do wiosny.

  14. W mojej kuchni króluje pomidor:) Czy na ciepło, czy na zimno – zawsze jest idealnym składnikiem potraw:) Sos do makaronu nie może i być się bez pomidorów, a kanapkach z pomidorem jest wierna od dzieciństwa;) Nawet w formie suszonej nientraci smaku i aromatu. Jego uniwersalność daje pomidorowi tytuł Króla Warzyw!

  15. Ooo nie jest łatwo mi wyłonić faworyta spośród bogactwa warzyw, gdyż uwielbiam niemal wszystkie i dużo prościej byłoby mi wymienić te,za którymi nie przepadam.
    Jeśli już mam wyłonić to „NAJ…” to jest nim niewątpliwa królowa jesieni – dynia. Tak naprawdę jej smak znam od niedawna, poznałam go dopiero po studiach. U mnie w domu nie przygotowywało się dań z jej zastosowaniem (poza pestkami), także w podkarpackiej miejscowości, z której pochodzę, nie jest ona tak popularna jak tu w Krakowie, gdzie można ją spotkać na niemal każdym targowym stoisku czy osiedlowym warzywniaku. O ile smak pestek dyni był mi znany, to samo warzywo kojarzyło mi się bardziej z amerykańskimi halloweenowymi lampionami czy „karocą” z disneyowskiej wersji „Kopciuszka”. Nieraz jadąc jesienią z rodzinnego domu do Krakowa przejeżdżałam przez „dyniowe zagłębie”, gdzie przy gospodarstwach rolnych te cudowne warzywa we wszelkich możliwych odmianach są pięknie i majestatycznie prezentowane i wystawiane na sprzedaż.
    Dyni w potrawie miałam okazję spróbować pierwszy raz będąc u znajomych, zostałam poczęstowana zupą-krem. Zachwycił mnie smak i prostota wykonania zupy (dynia+pomidor+przyprawy). Szybko przygotowałam taką u siebie. Kolejnym przepisem, który samodzielnie wykonałam z dyni, był dżem dyniowo-pomarańczowy. Pyszny, złocisty, aromatyczny. Uzależniłam się od niego, chociaż przygotowanie go było dość żmudne, szybko opatentowałam swój sposób na uproszczenie jego wykonania. To był mój sposób na zamknięcie złocistego jesiennego słońca w małym słoiczku – taki dżem wyjadany zimą wprost ze słoiczka rozchmurza najbardziej ponury i chłodny dzień. Z czasem zaczęłam coraz bardziej eksperymentować z dyniowymi potrawami, poznając jej kolejne odmiany, smaki i niezliczone możliwości zastosowania. Dla mnie to warzywo jest niesamowite. Dawniej nawet nie sądziłam, że jest tyle odmian dyni, tyle jej kształtów i kolorów. I że jest aż tak uniwersalna – można z niej przygotować zarówno dania słodkie, jak i wytrawne, sprawdzi się jako dodatek do obiadu, danie główne i deser, znajdzie zastosowanie w pieczywie (mam na myśli nie tylko dodatek pestek dyni, ale także puree jako składnik dyniowych bułek czy chlebów) oraz w przetworach zarówno słodkich, jak i pikantnych Dżem dyniowo-pomarańczowy, dżem jabłkowo-dyniowy z nutą cynamonu i kardamonu, sernik dyniowy z korzenną nutą i żurawiną, dyniowy omlet, dynia marynowana, słoneczne dyniowe placuszki z suszoną żurawiną lub wiśniami (idealne na leniwe weekendowe śniadanie) pieczone dyniowe frytki, dyniowe kopytka, rozgrzewająca potrawka z kurczaka i dyni, zupa dyniowa na mnóstwo sposobów… można wymieniać bez końca ulubione dyniowe potrawy. Uniwersalność dyni pozwala zastosować ją przy przygotowywaniu dań z różnych kuchni świata (np. curry, risotto, pesto,gnocchi) lub przy przygotowywaniu wariacji na temat znanych potraw (np. dyniowe tiramisu). Całe szczęście że sezon dyniowy trwa dość długo, a ją samą można długo przechowywać,dzięki czemu mogę nieustanie wypróbowywać kolejne dyniowe eksperymenty kulinarne. By dłużej cieszyć się jej smakiem pieczoną dynię w całości lub jako puree można mrozić lub zamknąć w słoiczku, by także poza sezonem wyczarować z niej coś pysznego.

  16. Jesienią w mojej kuchni króluje dynia. Zanim wytnę z niej halloweenowe lampiony, cieszę się smakiem, aromatem i pełnym słońca kolorem. Dynia to piękne warzywo, z którego można wyczarować znakomite potrawy. Dynię można gotować, grillować, piec, dusić, smażyć, łączyć z ryżem, kaszą, makaronem, mięsem i serami. Możliwości jest mnóstwo. Jedynym ograniczeniem jest moja wyobraźnia! Dodatkowo dynia jest bardzo pożywna i zdrowa, do tego ma mało kalorii. Szkoda, że dyniowy sezon nie trwa przez cały rok. Dlatego koniecznie trzeba zrobić zapasy, zamarynować, przyrządzić pikantne czatneje i słodkie marmolady, schować w zamrażarce, aby zimą przyrządzić aromatyczną rozgrzewającą zupę lub pyszny dyniowy placek. Po prostu pycha!

  17. W mojej kuchni od jakiegoś czasu król jest tylko jeden i jest nim… JARMUŻ!
    Niezwykle modne warzywo, inspirujące kulinarnie, a do tego bardzo bogate w składniki odżywcze takie jak witamina C, K,białko czy wapno. Wbrew pozorom z tego kapustowatego warzywa można stworzyć wiele dań oraz odżywcze koktajle (uwielbiam!) 🙂 Nie ma nic wspanialszego niż zupy warzywne z jarmużem. Fanką zup stałam się odkąd zostałam mamą i powiem szczerze, że ciężko dogodzić kulinarnie mojemu małemu królewiczowi i tak jak brokuła czy brukselki nie ruszy w zupie – tak zupy z jarmużem wcina jak szalony. Jarmuż dodaję też do moich ukochanych, śniadaniowych omletów, do kasz, zapiekanek czy potraw mięsnych takich jak np. gulasz. Jeśli ktoś nie jest przekonany do tego warzywa albo boi się, że nie mając z nim wcześniej do czynienia, nie poradzi sobie, nie wymyśli do czego można go dodać albo po prostu rodzina go nie polubi…. to powinien jak najszybciej pozbyć się tych obaw i zakochać się w tym warzywie tak samo jak ja. 🙂

  18. W mojej kuchni pierwsze skrzypce grają dwa skarby: złoto-pomarańczowa dynia i rubinowe buraki. Nawet kolorystycznie pasują do ich pory roku (jesieni) – bordo, soczysty pomarańcz i jeszcze tylko odrobinę letniej zieleni. Ja pałam wyjątkowym entuzjazmem do warzyw korzeniowych i dyniowatych w sałatkach. Zarówno dynia, jak i buraki potrafią ogromnie urozmaicić wachlarz kulinarnych możliwości, a ich delikatna słodycz wprost doskonale się komponuje z intensywnymi w smaku i dość słonymi serami. Lubię je łączyć z serem kozim, fetą lub niebieskimi serami pleśniowymi. Dynię chętnie dodaję do ciast, a jej pestki do pieczywa i słodkich ciasteczek. Jesienią często gotuję wspaniałą zupę z dyni piżmowej z dodatkiem mleka kokosowego. Puree z dyni mrożę i sięgam po nie w miesiącach, kiedy dynia jest już niedostępna. Buraki świetnie sprawdzają się w sałatkach, zupach i przekąskach. A po upieczeniu ostatnio czekoladowego ciasta z burakami nie mam już wątpliwości, że to bardzo wszechstronne warzywo. Dyniowo-buraczkowa uczta może być nie tylko bardzo smaczna ale i pełna witamin o każdej porze roku:-)

  19. W mojej kuchni pietruszka króluje,

    ponieważ najlepiej mi smakuje.

    Do tego jest koloru białego,

    mojego ulubionego.

    Wspomoże ona trawienie,

    dla naszego układu będzie to duże ułatwienie.

    Natka z przeziębieniem będzie naszym sprzymierzeńcem,

    a dla bakterii okropieństwem.

    Co więcej stan cery poprawia,

    zmniejszonym trądzikiem to się objawia.

    Do wielu przepisów można ją dodać

    i się delektować.

    Często gotuję ją na parze

    W swoim szybkowarze.

    Sporo zastosowań posiada,

    jako składnik do potraw czy surówek

    Na pewno znakomicie się nada.

    Według mnie jest idealnym dodatkiem do diety,

    gdyż posiada same zalety.

    Pomarańcza jej zazdrości,

    że tyle witaminy C u niej gości.

    Wszystkim pietruszkom zęby i kości szczególnie dziękują,

    bo w fluor i wapń nas zaopatrują.

    Ostatnio nawet ciasto pietruszkowe sobie zaserwowałem,

    i się nim zajadałem.

    Dodatkowo do odpowiedzi pisemnej prace graficzne przygotowałem,

    W poniższych odnośnikach je dodałem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s