Rewolucja żywieniowa

To, co jemy ma znaczenie nie tylko dla nas samych, ale również dla naszego otoczenia i całej planety. I choć na co dzień o tym nie myślimy, każdy wybór pomiędzy produktem lokalnym, a egzotycznym, kawą w jednorazowym kubku a w filiżance, kotletem a michą warzyw, wpływa na środowisko. Więc może czas zastanowić się, co zrobić, żeby Ziemia mogła złapać oddech? W tym celu zachęcam Was nie tylko do lektury i obejrzenia krótkiego filmu zamieszczonego w tym wpisie, ale też do zajrzenia na stronę www.energiaodnowa.pl – tam dowiecie się, dlaczego znaleźliśmy się w punkcie krytycznym.

1. Kooperatywy spożywcze i biobazary

Jeśli kupujemy produkty egzotyczne, które musiały przebyć do nas bardzo długą drogę, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że taki produkt, np. owoc, trzeba nie tylko uprawiać, ale też zebrać, zapakować, zabezpieczyć przed transportem, przetransportować, dostarczyć do sklepu… Każda z tych czynności jest wykonywana wielokrotnie i na ogromną skalę, bo przecież nie tylko my chcemy kupić ten konkretny produkt. A to sprawia, że planeta jest cały czas eksploatowana. Nie mówię, że macie w tej chwili zrezygnować ze wszystkiego, co rośnie w innym zakątku globu, ale proponuję, żebyście zajrzeli na bazary, gdzie czekają na Was lokalni producenci. Świetną sprawą jest też dołączenie do kooperatywy – nie dość, że będziecie mieli dostęp do lokalnych sezonowych produktów, to jeszcze kupicie je taniej. 🙂

2. Więcej warzyw w diecie

Być może już o tym wiecie, ale dieta wege jest bardziej przyjazna planecie niż oparta na produktach mięsnych. Uprawa owoców i warzyw zdecydowanie mniej szkodzi środowisku niż hodowla zwierząt ze względu na niską emisję gazów cieplarnianych przy produkcji tych pierwszych.

 

 

3. Oszczędzanie jedzenia

Wyrzucanie jedzenia zdecydowanie nie służy naszej planecie. O tym, jak unikać wyrzucania produktów spożywczych pisałam Wam już w tekście 10 podpowiedzi jak nie marnować jedzenia.

Wiem, jak myśli wiele osób: „mnie ten problem nie dotyczy”, „jeszcze dużo czasu upłynie zanim pojawią się skutki”, „sam niczego nie zmienię”, „problem jest wyolbrzymiony”. Niestety, problem istnieje i dotyczy każdego z nas, nawet jeśli chcemy myśleć, że jest inaczej. I właśnie my możemy zacząć wprowadzać zmiany zaczynając od nas samych. 

 

 

Zapisz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s